piątek, 26 czerwca 2015

Rozdział 3. Niezwykła wadera.

Wiem poprzednie rozdziały były nudne i wogule :P, ale teraz zaczyna się rozkręcać :D.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wilki szły lasem w całkowitej ciszy. W pewnym momencie drzewa, trawa, krzaki i inne rośliny jakby zszarzały. Im dalej szli tym bardziej było to widoczne.

-Dziwne to.- skrzywił się Brajan.

-Taaaa.- szepnęła Kiara.

-Czemu się na to zgodziłem.- westchnął Dante.

-Następnym razem mów za siebie Kiara!- warknął Aslan. -Nie podoba mi się tu.- dodał ciszej.

-Tak cicho.- powiedziała, a raczej szepnęła Allea. Wilki szły dalej. Co chwila któryś z nich rozglądał się w poszukiwaniu "Czegoś". Nagle Sara zatrzymała się.

-Coś mi tu nie pasuje.- mruknęła.

-Pewnie, wszystkie rośliny są szare.- mruknął Brajan. Allea trąciła go i skarciła gniewnym spojrzeniem.

-Mi też, jak by coś lub ktoś nas obserwował.- Gdy Allea to powiedziała, Aslana przeszedł dreszcz niepokoju.

-Straszne.- szepnął. -Zwłaszcza w tym otoczeniu.- dodał. Nagle coś zaszeleściło w krzakach. Kiara która była najbliżej odskoczyła z nastroszoną sierścią. Szelest oddalił się. Jednak coś ciągnęło wilki w tamtą stronę.

-Idę.- Sara znów ruszyła pierwsza, a reszta za nią.

---*---*---*---*---*---*---

Po dość długim marszu w zaroślach wyszli na polne, a po środku stała biała wadera, biło od niej jak by światło.

-Kim jesteś?- spytał Aslan.

-Jestem Sofi.- odrzekła. -I mam wam coś ważnego do powiedzenia.

-To chodź do całej watahy.- Brajan odwrócił się by iść w stronę ,,Głównej Polany".

-Nie. Ta wiadomość jest przeznaczona tylko dla was, dla reszty watahy powiedzcie tylko część.

-Czemu?- spytała zdziwiona Allea.

-Kiedy wam wszystko powiem to zrozumiecie. Pewnie nie wiecie czemu wszytko szarzeje. To przez Mroka, złego wilka. Woldemord był na jego usługach. Teraz chce podbić całą krainę, zsyłając szarość, a nie długo ciemność.

-I co niby my mamy zrobić?- prychnął Aslan. Patrzył na waderę z niedowierzaniem.

-Wy macie go powstrzymać.