-Normalnie, pokonaliście Woldemorda to i pokonacie Mroka, a z resztą przedtem muście coś znaleźć, coś co wam pomoże.- wadera spojrzała na wilki.
-Co takiego?- zainteresował się Dante.
-To księga Parava, ona wam pomoże.
-Jak?- Sara spojrzała podejrzliwie na Sofi.
-W niej zawarte są odpowiedzi na wszystko.
-No to chyba że.- mruknął Aslan.
-Ale co my mam powiedzieć dla reszty watahy?- dotąd milcząca Allea zabrała głos.
-Powiecie tylko dlaczego wszystko zamiera, ale nie mówcie nic o Paravie i o tym co się dalej będzie działo.- wilki kiwnęły głowami i ruszyły w stronę ,,Głównej Polany".
---*---*---*---*---*---*
-Gin chodź tu!- krzyknął Aslan.
-Co się stało?- basior był zdziwiony widząc zdenerwowanie przyjaciela.
-Mamy ci coś ważnego do powiedzenia.- Aslan machał niespokojnie ogonem. Gin podszedł do basiora. Inne wilki z watahy zgromadziły się w koło.
-Więc wiemy czemu wszystko szarzeje.- wśród wilków przeszedł szmer.
-Dlaczego? Mów!- krzyknął jakiś wilk.
-To przez Mroka. Wilka który chce rządzić wszystkimi wilkami. To on to zesłał, pewnie jakiś czar.
-Ale skąd to wiecie? Pewnie zmyślacie.- znów ktoś warkną.
-Pewien wilk na powiedział.
-Nie wieże.- znów ktoś krzyknął.
-Spokój!- zawołał Gin.
-On mówi prawdę.- usłyszeli czyjś głos za sobą. Z tłumu wyszła Sofi. Aslan uśmiechnął się na jej widok.
-Tak moi drodzy to prawda. Mrok chce mieć pod kontrolą tereny wszystkich watah.
-Skoro tak to co mamy robić?- Gin przyjrzał się waderze.
-My go powstrzymamy.- Kiara stanęła obok Aslana, Sofi uśmiechnęła się delikatnie.
-To ja idę.- wilczyca odwróciła się i znikła w leśnej gęstwinie.
-Im szybciej wyruszymy tym szybciej to zakończymy.- westchnął Brajan. Reszta wilków przytaknęła.
-Powodzenia.- uśmiechnął się Gin.