czwartek, 2 lipca 2015

Rozdział 4. Decyzja

-Że co, my?!- Kiara podeszła do Sofi -Jak my?

-Normalnie, pokonaliście Woldemorda to i pokonacie Mroka, a z resztą przedtem muście coś znaleźć, coś co wam pomoże.- wadera spojrzała na wilki.

-Co takiego?- zainteresował się Dante.

-To księga Parava, ona wam pomoże.

-Jak?- Sara spojrzała podejrzliwie na Sofi.

-W niej zawarte są odpowiedzi na wszystko.

-No to chyba że.- mruknął Aslan.

-Ale co my mam powiedzieć dla reszty watahy?- dotąd milcząca Allea zabrała głos.

-Powiecie tylko dlaczego wszystko zamiera, ale nie mówcie nic o Paravie i o tym co się dalej będzie działo.- wilki kiwnęły głowami i ruszyły w stronę ,,Głównej Polany".

---*---*---*---*---*---*

-Gin chodź tu!- krzyknął Aslan.

-Co się stało?- basior był zdziwiony widząc zdenerwowanie przyjaciela.

-Mamy ci coś ważnego do powiedzenia.- Aslan machał niespokojnie ogonem. Gin podszedł do basiora. Inne wilki z watahy zgromadziły się w koło.

-Więc wiemy czemu wszystko szarzeje.- wśród wilków przeszedł szmer.

-Dlaczego? Mów!- krzyknął jakiś wilk.

-To przez Mroka. Wilka który chce rządzić wszystkimi wilkami. To on to zesłał, pewnie jakiś czar.

-Ale skąd to wiecie? Pewnie zmyślacie.- znów ktoś warkną.

-Pewien wilk na powiedział.

-Nie wieże.- znów ktoś krzyknął.

-Spokój!- zawołał Gin.

-On mówi prawdę.- usłyszeli czyjś głos za sobą. Z tłumu wyszła Sofi. Aslan uśmiechnął się na jej widok.

-Tak moi drodzy to prawda. Mrok chce mieć pod kontrolą tereny wszystkich watah.

-Skoro tak to co mamy robić?- Gin przyjrzał się waderze.

-My go powstrzymamy.- Kiara stanęła obok Aslana, Sofi uśmiechnęła się delikatnie.

-To ja idę.- wilczyca odwróciła się i znikła w leśnej gęstwinie.

-Im szybciej wyruszymy tym szybciej to zakończymy.- westchnął Brajan. Reszta wilków przytaknęła.

-Powodzenia.- uśmiechnął się Gin.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz