Rozdział 24
Dante turlał
się razem z wilkiem w dół zbocza. Gdy się już zatrzymali wilk przytulił się do
basiora.
-Dante…
-K..Kiara …
To ty?- spytał oszołomiony Dante
-Tak! A kto
inny?- zaśmiała się wadera.
-Myślałam że
cię więcej nie zobaczę.- Wilki wtuliły się w siebie.
-Dobra
choć.- powiedział Dante. Wilki wstały i pobiegły szukać reszty.
-Sara?-
Kiara podbiegła do wilczycy.
-O… Kiara.-
Wilczyca uściskały się. Woldemord wbiegł
na najwyższą skałę.
-Ogarnijcie
się ,,Mroczni Rycerze” !!!!- Wilk był wściekły. Zawył ze złości, zbiegł ze
skały i rzucił się w bój, a była to krwawa walka. Aslan walczył z jakis
brązowym wilkiem, Sara zauważyła problem basiora, podbiegła do niego.
-Może ci
pomóc?
-Możesz.-
odpowiedział już trochę zmęczony. Razem pokonali wilka. Brajan i Allea walczyli
razem, a Dante i Kiara walczyli razem i rozmawiali jednocześnie. Woldemord
szedł, potrącając nawet członków swojej watahy. Aslan, Sara, Brajan, Allea
Dante i Kiara spotkali się po środku pola walki. Niektórzy byli mocno
poturbowani.
-Wy … Wy!!!-
Usłyszeli głos. Czarny potężny wilk szedł w ich stronę. Basiory wyszły do
przodu osłaniając wadery.
-Zniszczę
was!!!- warkną Woldemord. Nawet Dante przestraszył się tego pełnego grozy i
nienawiści warknięcia. Czarny wilk podszedł do Dantego.
-Ty pierwszy
mi się sprzeciwiłeś!- walną Dantego w pysk. Kiara pisnęła ze strachu. Uderzenie
było tak mocne że wilk upadł na ziemię. Brajan chciał skoczyć na wilka, ale
Woldemord to przewidział i uderzył gom w bok. Basior upadł z hukiem. Aslan
staną dumnie, patrzył Woldemordowi prosto w oczy. Nie powstrzymało to czarnego
wilka, który uderzył go. Alsan ugiął się od ciosu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz