niedziela, 1 lutego 2015

Rozdział 25

                                                                 Rozdział  25
Woldemord warkną dumnie
-Nie odzyskacie tej ziemi!
-Odzyskamy!- warkną Brajan próbując się podnieść z ziemi. Allea podbiegła do niego i pomogła mu wstać.
-Brajan ma rację odzyskają.- usłyszeli głos. Odwrócili głowy i zobaczyli Rajana biegnącego na Woldemorda. Zaskoczony basior nie zdążył zaragować, Rajan skoczył na niego. Po krótkiej walce staną przed wilkami
-Przepraszam.- powiedział, po czym uciekł. Wilki stały osłupiałe. W tym czasie Woldemord również chciał uciec.
-A ty gdzie!- warkną Dante do czarnego wilka, ten warkną głośno. Dante nie czekał tylko rzucił się na wilka, Aslan i Brajan również zaczęli z nim walczyć.
-Nic się nie uczą.- westchnęła Sara. Kiara i Allea przytaknęły. Po paru minutach Kiara warknęła
-Już chyba starczy?!- Basiory przestały. Woldemord leżał i ciężko dyszał, a Aslan, Brajan i Dante stali obok. Wszyscy zawyli na znak zwycięstwa. Klan Krwi gdy to usłyszał przestraszył się, porażka przywódcy oznaczała klęskę dla całego klanu. Ciemne wilki zaczęły uciekać we wszystkie strony. Wataha z zachodu zawyła razem by jeszcze bardziej naznaczyć zwycięstwo. Do grupy przyjaciół podszedł Alfa Gin (czyt. Dżin).
-Witajcie.- uśmiechnął się –Pokonaliście Woldemorda, dzięki wam wygraliśmy.
-Bez drobnej pomocy ,,kogoś” to by się nie udało.- zaśmiał się Dante.
-Ale co z Woldemordem- wtrącił się Brajan.

-Wygnamy go na pustynie.- powiedział Gin, wilki  kiwnęła głowami. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz