sobota, 29 listopada 2014

Rozdział 14

                                                   Rozdział  14
Wilki stały osłupiałe
-Dlaczego…- wyszeptała Allea
-On…- powiedział Brajan
-Odszedł?- Sara ledwo to powiedziała
-On odszedł na zawsze.- Aslan był otumaniony
-Nie odszedł on nas zdradzał od samego początku!- Dante warkną obrócił się i ruszył.
-Dokąd idziesz?! Przecież nie odejdziemy, sam mówiłeś!- Aslan pognał za wilkiem
-Idę na około będzie dłużej ale dojdziemy mniej zauważeni.- Dante nawet się nie obrócił. Reszta popatrzyła po sobie i poszła za nim. Szli przez dziwną równinę. Było tu cicho, za cicho.
-Nie podoba mi się tu.- warkną Brajan.
-Tak jest tu strasznie.- Allea wyszeptała i przesunęła się bliżej Brajana. Sara pisnęła ze strachu bo nagle przebiegł koło niej królik z nie wyobrażalną szybkością. Aslan podszedł i uspokoił ją. Dante szedł nie ugięty na przód. Wilki były przestraszone. Aslan szedł blisko Sary a Brajan blisko Allei.
-Chyba zabłądziliśmy.- powiedział Aslan
-Nie, znam tę drogę bardzo dobrze chociaż trochę się zmieniła, i tyle że dojdziemy z opóźnieniem.- .  Wilki szły bez przerwy, aż do zmierzchu.
-Pójdę się rozejrzeć za jaskinią jak nie to przenocujemy tutaj. Zgoda?- Dante stał czekając. Wilki przytaknęły. Sara położyła się
-Aslan, boję się.- szepnęła wilczyca
-Spokojnie, będzie dobrze.- Aslan położył się koło niej a ona wtuliła się w niego. Allea stał i rozglądała się nerwowo. Brajan podszedł do niej
-Spokojnie, połóż się i odetchnij głęboko.- Allea położyła się i parę razy szybko odetchnęła
-Dzięki.- szepnęła

-Nie ma za co.- Brajan uśmiechną się i położył się obok niej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz