Rozdział 19
Wilki były na skraju wyczerpania. Szły wiele dni a burza ciągnęła się. To było okropne.
-Jeszcze nigdy nie widziałem żeby burza trwała tyle dni.- warkną Brajan
-Był pożar więc swoja drogą teraz musi być deszcz.- powiedział Aslan
-Co marz przez to na myśli?- warkną Brajan
-Nie wiem.- westchną Aslan. Dalej szli w milczeniu. W niektórych miejscach błota było tyle że sięgało wilkom do brzuchów. Parę razy któryś z wilków grzązł w błocie i reszta musiała pomagać mu się wydostać. To pochłaniało wiele czasu i energii, a jedli tylko króliki. W pewnym momencie ku szczęściu wilków grupy skała skończyła się i wilki wróciły na swój dawny szlak. Dante spojrzał w niebo, i w tym momencie uderzył piorun, wydało mu się że widzi pysk Woldemorda z jego przebiegłym uśmiechem i tymi jego ślepiami. Szybo zamkną oczy i opuścił głowę. Ta noc wydawała się wilkom ciągną w nieskończoność. Allea od niechcenia spojrzała w prawo i … zobaczyła dużą jaskinię.
-Jest!!!!!- wykrzyknęła uradowana i pobiegła w jej kierunku. Sara i Aslan pognali za nią, Brajan i Dante zaraz za nimi. Wpadli do groty jak burza, na ziemi zobaczyli duże nie dojedzone resztki sarny. Rzucili się na nie jak by nie jedli od tygodnia. Bo też tak było. Gdy skończyli zasnęli natychmiast.
Następnego ranka stali o świcie, wyspani i wypoczęci. Ruszyli w dalszą drogę, na szczęście deszcz przestał padać. Szli cały dzień tylko od czasu do czasu zamieniając parę zdań. Raz Aslan skoczył (jak on myślał) na dzika, ale zamiast dzikiego kwiku świni, usłyszeli krzyk wilka. Okazało się że to nie była świnia ale kłoda. Poprawiło to nastrój grupy. Nawet Aslanowi. Pod koniec wieczoru doszli do wysokiej góry.
-Nie no kolejna góra?!- westchną brajan
-Mam gór po dziurki w uszach.- mówiąc to zastrzygł uszami. Gdy się na tą górę wdrapali szczęki im opadły.
-Czy to .. to … czy to jest … - jąkała się Sara
-Chyba … jest … - wybełkotał Aslan
Ale czy to możliwe?- Allea była zdziwiona.
-Może to prawda? A może tylko sen.- Brajan nie był przekonany co do tego co widzi.
-Tak moi drodzy to jest … Wielki Las.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz