sobota, 29 listopada 2014

Rozdział 6

Rozdział  6
Brajan, Dante, Allea i Sara jedli jelenia. Sara urwała wielki kawałek i poszła w stronę miejsca gdzie siedział Aslan. Podeszła do wilka położyła przed ni mięso
-To za królika.- i uśmiechnęła się
-Dzięki.- odpowiedział i zaczął rwać jedzenie. Sara patrzyła na zachód słońca, Aslan zjadł kawałek i również patrzył na zachód słońca. Gdy już zrobiło się ciemno Sara wstała i poszła do reszty. Brajan już spał w końcu miał wstać o północy i nie spać do rana. Wilczyca podeszła do Allei
-Cześć.
-Cześć, byłaś u Aslana jak sądzę.- odpowiedziała
-Tak, dałam mu jedzenie przecież nic nie jadł
-Tak to prawda i to on upolował dla nas króliki.- przytaknęła. Dante poruszył się coś usłyszał, Sara i Allea również to usłyszały. Coś się do nich skradało. Coś zaszeleściło w krzakach, nagle zza zarośli wyłonił się… Aslan. Sara wzburzyła się, Allea również wyglądała na wściekłą.
-Czemu się tak skradasz?!- warknęła Sara
-Wiesz jak się bałyśmy?!- Allea warknęła tak że Aslan aż się odsuną, Dante patrzył na obydwie wilczyce z otwartą gębą, zaś Brajana obudziło warczenie wilczyc
-Co się stało, już pora na moją zmianę?
-Tak dokładnie Brajan.- odpowiedział Aslan, wilk przeciągną się ostatni raz i ruszył w stronę wyjścia.
-Może nam odpowiesz?!- spytała Allea z nie udawaną wściekłością.
-Dobra skradałem się żeby was nie obudzić.
-Phi, dobra mi wymówka- warknęła Sara ostatni raz i poszła spać. Allea i Dante również poszli spać. Tylko Aslan stał i dalej patrzył na wilczyce, ale i on poszedł spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz