Rozdział 9
Wilkopodobna postać szła w stronę wilczyc warcząc i wyjąc, Sara i Allea również warczały. W pewnym momencie do doliny wkroczyli Aslan, Dante i Rajan którzy śmieli się, Sara i Allea nie wiedziały o co chodzi, a wilkopodobne coś zatrzymało się i patrzyło na wilki. Dante śmiejąc się podszedł do wilczyc
- Nie poznajecie?- powiedział śmiejąc się do wilczyc. Gdy wilczyce przyjrzały się bardziej zobaczyły że to Brajan i miał w boku cierń.
- I co?!-warkną prawie niezrozumiale Brajan, Allea podeszła do wilka
- Oj biedaku zaraz ci pomogę.
- Nie, sam sobie poradzę.-warkną Brajan. Aslan , Dante i Rajan znów zaczęli się chichrać. Allea podeszła i wyrwała jednym pociągnieńciem cierń, Brajan pisną i wskoczył na półkę skalną. Wilki tak się śmiały że aż leżały na ziemi. Sara nadal miała nastraszoną sierść. Allea patrzyła na Brajana i mówiła mu żeby zszedł ze skały ale on cały czas zaprzeczał. Sara gdy się uspokoiła podeszła do śmiejących się wilków
- Zamiast pomóc koledze to się z niego śmiejecie. – warknęła Sara z wyższością
-Szczególnie zawiodłam się na tobie Aslanie.- wilki natychmiast przestały się śmiać i skuliły ogony i łby
- A teraz proszę iść przeprosić Brajana.- Sara nadal stała z podniesioną głową.
-Dobrze.- mruknęli nie wyraźnie. Podeszli do półki skalnej, Sara szła za nimi. Wilki podniosły głowy i powiedziały
-Przepraszamy cię Brajan, zejdziesz do nas?- uśmiechnęli się.
-Nawet gdybym chciał to nie mogę.- odpowiedział i dodał ciszej
-Bo tu utknąłem.- wszyscy spojrzeli na Sarę, ta nie mogła się powstrzymać i zaczęła się śmieć, a reszta poszła w jej ślady. Brajan zaś siedział i patrzył się na nich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz