sobota, 29 listopada 2014

Rozdział 7

Rozdział  7
Brajan z samego ranka wrócił do doliny, od razu rzucił się na jelenia.
-Co głodny?- spytał Dante
-A jak myślisz?- wymamrotał Brajan.
-Co znów będzie kłótnia?!- jak tak to ja idę, choć Allea- Sara miła dość wiecznych sporów.
-Masz rację idziemy.- odrzekła druga wilczyca.
-Jak mnie mam to wy zaczęłyście wczorajszą.- Aslan poczuł się urażony.
-Co?! My? To ty się nie potrzebnie skradałeś!- Alla ucięła krótko.
-Chodź, nie wdawaj się w kolejną.
-Dobra.- obie wilczyce zakończyły rozmowę i truchtem opuściły dolinę. Brajan skończył jeść, razem z wilkami położył się i wszyscy zasnęli. No przynajmniej mieli taki zamiar ale coś zmąciło tą myśl. To było wycie Allei. Trzy wilki poderwały się jak na rozkaz i popędziły w stronę wyjścia. W tym samym czasie Allea i Sara napotkały wilka. Na początku nie było powodu do alarmu, ale gdy ten wilk ugryzł boleśnie tą ostatnią, to było po co wyć. Aslan wpadł pierwszy zobaczył wilka,
Sarę leżącą na ziemi i stojącą obok niej Allee. Wilk podbiegł do Sary i zaczął warczeć na wilka, w tym momencie do Allei podbiegł Brajan i również warczał na wilka. Dante podszedł bliżej i zapytał
-Czego tu chcesz wilku?
-Przybyłem tu z rozkazu Woldemorda
-Z rozkazu Wolde… kogo?
-Woldemorda kazał przekazać tu cytuję ,,Wynocha z tąd to nasze terytorium teraz to my tu żądzimy’’ koniec cytatu.
-Co?! To nasze tereny od wielu pokoleń!
-Zobaczymy.- zaśmiał się szyderczo nie znajomy wilk i chciał zaatakować Dantego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz