sobota, 29 listopada 2014

Rozdział 17

                                                          Rozdział  17
-Co?! Zgubiliśmy się!?- Sara była wściekła
-Przecież mówiłeś że dobrze znasz tą drogę! Czyż nie!!??- Allea warczała na Dantego, nie zważała na myszkę i przeszła koło niej.
-Tak znam tą drogę ale pożar zmienił ją tak że nie można nic poznać. A mam pewność że się zgubiliśmy bo tego drzewa nna pewno nie było, na pewno nie tak dużego.- Dante był dalej opanowany.
-Jak ty możesz być tak spokojny?!- spytał Aslan, a w jego głosie dało się u słyszeć strach.
-T … t … t … t … tak.- Brajan ledwo przytakną. Dante chwilę myślał. W końcu powiedział
-Zgubiliśmy się ale nie odpuścimy.- tu popatrzył na wszystkich –Będziemy iść na przód, nie wiemy gdzie ale będziemy iść. Nie poddamy się.- wilki tylko popatrzyły po sobie, i tak nie miały nic do stracenia. Zaczęło się robić ciemno, ale się nie zatrzymały gdyż długo odpoczywali w dzień.
Wilki szły raźno, nagle zaczęło się chmurzyć.
-Będzie padać.- stwierdziła Allea. Brajan popatrzył w niebo
-I do tego burza.- dodał. Sara rozejrzała się
-I nie mamy gdzie się schować.
-Nie dobijaj.- warknął cicho Aslan.
-No dobrze, dobrze.- Sara uspokoiła wilka. Myszka cicho pisnęła gdy gdzieś blisko uderzył piorun, Allea skuliła się, Sara położyła uszy po sobie. Po chwili zaczął padać deszcz.

-Szybciej.- warkną zniecierpliwiony Dante. –Może znajdziemy jakąś jaskinię lub grotę.- dodał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz