sobota, 29 listopada 2014

Rozdział 5

Rozdział  5
Allea wróciła, był już ranek, wszyscy już wstali.
-To co ruszamy?- spytał Aslan, reszta przytaknęła. Ruszyli, nie czekali na Rajana który znikną wiedzieli że ich znajdzie. Szli po równinie nic się nie wydarzyło. Sara i Allea były głodne ale dalej szły nie ugięte, chociaż były samicami to były twarde. Nagle coś zaszeleściło w trawie. Wszyscy stanęli i nasłuchiwali, wtedy z trawy wyskoczył spory królik. Aslan rzucił się w pogoń za nim. Po chwili wrócił z dwoma już nie żyjącymi zwierzątkami, jednego dał Sarze a drugiego Allei. Gdy skończyły jeść ponownie wyruszyli w podróż. Chyliło się ku zachodowi gdy zobaczyli dolinę w której można było przenocować, gdy podeszli bliżej zobaczyli że tam jest niedźwiedź który śpi koło wielkiego jelenia. Brajan postanowił przepędzić zwierzę. Gdy zaczął iść przyłączyli się jeszcze Dante i Aslan. Niedźwiedź zbudził się i patrzył na zbliżające się wilki. Aslan zaczął warczeć, zwierzę ryknęło i pognało w ich stronę. Wilki odskoczyły w ostatniej chwili na bok, Dante ugryzł niedźwiedzia w nogę. Wilki miały strategię powolnego nękania, gryzły i zadawały rany na całym ciele. Po pewnym czasie usłyszeli wycie i do nich dołączył Sara i Allea, niedźwiedź był tak wykończony i przestraszony kolejnych wilków że uciekł gdzie pieprz rośnie. Zadowolone wilki podeszły do padliny i zaczęły jeść. Allea podeszła do Aslana
-To teraz twoja kolej.
-Tak idę.- Aslan ruszył na górę doliny. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz