sobota, 29 listopada 2014

Rozdział 16

                                                            Rozdział  16
Wilki biegły na oślep, aż zatrzymały się na polanie. Od razu padły na ziemię.
-Jestem padnięta.- wysapała Sara ciężko dysząc. Reszta kiwnęła głowami. Nie minęło parę minut gdy zasnęli nie spokojnym snem.
Rano Allę obudziło łaskotanie. Otworzyła oczy i zobaczyła mysz. Pisnęła i odskoczyła. Reszta poderwała się na krzyk wilczycy. Allea stała i patrzyła z przerażeniem na zwierzę
-To … to … to … mysz!!!!- Allea  z nów pisnęła. Wilki uśmiechnęły się. Aslan podszedł bliżej myszki
-Mmmm przekąska.- wilk przymierzał się do ataku.
-Ani mi się waż!!!- Sara warknęła
-To przecież tylko mała niewinna myszka.- Sara podeszłą do zwierzątka, odepchnęła Aslana i powiedziała
-Spokojnie myszko on nic ci nie zrobi- uśmiechnęła się. Myszka cicho pisnęła i wskoczyła na grzbiet Sary.
-Och, jaka ty jesteś słodka, taka mała milusia myszka.- wilczyca lekko dotknęła myszki nosem. Allea dalej nie była przekonana, za to Aslan stał i patrzył ze smutkiem na myszkę. Jeszcze chwilę odpoczęli i ruszyli w dalsza drogę prowadzeni przez Dantego. Sara oczywiście szła razem z myszką blisko Aslana, Allea jak naj dalej od Sary z myszą, a jak najbliżej Brajana. Dante coraz bardziej się denerwował. Rozglądał się na wszystkie strony
-,,O nie chyba się zgubiliśmy! Nic sobie stąd nie przypominam! To wszystko przez ten pożar!’’- Dante był wściekły i trochę się bał. Aslan zauważył to podszedł i się spytał
-Co się dzieje?
Zgubiliśmy się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz